Zajęcia i metody
Logopedia
Zajęcia i metody

 

Gimnastyka buzi i języka, czyli parę słów od logopedy Przedszkola.

„Dziecko musi się uczyć mowy. Uczy się jej od otoczenia. Nie wolno czekać, musimy działać!”
L. Kaczmarek

Szanowni Rodzice,

W Przedszkolach „Przy Lesie ” dzieci objęte są opieką logopedyczną zarówno w ramach zajęć indywidualnych, jak i grupowych.

Każde dziecko uczestniczące w zajęciach indywidualnych pracuje nad poprawieniem wymowy, usprawnieniem aparatu artykulacyjnego, przy użyciu różnych skutecznych metod pracy, np. Metody Ruchów Artykulacyjnych, jak również przy użyciu najnowszego multimedialnego sprzętu i specjalistycznego oprogramowania – stosownie do indywidualnych potrzeb.

Zajęcia grupowe służą natomiast rozgrzewce aparatu artykulacyjnego, a także pracy nad integracją mowy z pracą motoryki małej (ręki), a także słuchu fonemowego (odpowiedzialnego między innymi za różnicowanie głosek). Dzieci pracują nad wydłużeniem fazy wydechowej, same wykonują różne pomoce, które służą pracy nad prawidłowym oddychaniem. Podczas zajęć mamy dwie zasady: wszyscy wykonujemy ćwiczenia buzi z uśmiechem na ustach i na miarę swoich możliwości, nie rywalizując. Każdy aparat artykulacyjny jest inaczej zbudowany, przez co każde z dzieci może wykazać się w innych ćwiczeniach, a spotykamy się po to, aby doskonalić umiejętności i przygotować narząd mowy do prawidłowego, poprawnego mówienia w przyszłości.

Podczas zajęć zarówno indywidualnych, jak i grupowych pracujemy również nad rozwojem komunikacji dziecka, i w tym właśnie upatruję wielką Państwa rolę - Rodzica – przewodnika po świecie nazw, przedmiotów w świecie dziecka i  jego mowy. Aby dziecko mogło funkcjonować w społeczeństwie jak najlepiej, musimy zadbać, aby przyswoiło mowę wraz z wielością nazw rzeczy, które nas otaczają w codziennym świecie. W wieku przedszkolnym, dziecko błyskawicznie czerpie wiedzę o otaczającej rzeczywistości, a masą pytań, które nam zadaje (co czasami irytuje rodziców), pokazuje jak bardzo interesuje się tym co go otacza.

Chciałabym przedstawić Państwu kilka prostych sposobów, aby wzbogacić słownictwo dziecka, co umożliwi mu lepsze poznanie tego co wokół, a Państwu zapewni satysfakcję i pozwoli spędzić trochę więcej czasu razem:

  1. Słuchanie dziecięcych piosenek. Dzieci lubią słuchać tych samych piosenek, przez co słowa będą lepiej „wpadać w uszy”. Wiem, że czasem rodzice nie lubią śpiewać, dlatego wystarczy, jak piosenki „lecą” w tle, podczas codziennych zajęć. Polecam też słuchanie audiobooków (ostatnio ukazała się na rynku kolekcja dzieł literackich czytanych przez wybitnych polskich aktorów, np. Krzysztof  Kowalewski czyta „Dolinę Muminków” Tove Janssona, Jerzy Stuhr czyta „Baśnie” Hansa Christiana Andersena, Michał Żebrowski czyta baśnie Andersena. Warto również zwrócić uwagę na serię  „Poczytaj mi tato”, w której aktor Michał Żebrowski czyta przy akompaniamencie fragmentów utworów muzyki klasycznej zarówno klasyczne wiersze dla dzieci, takie jak „Rzepka” czy „Lokomotywa”, jak i dłuższe bajki).
  2. Czytanie dziecku bajek, rymowanych wierszyków.
  3. Opowiadanie dziecku o otaczającym go świecie, zadawanie pytań, nazywanie otaczających przedmiotów, np. „Popatrz na drzewko, które rośnie za oknem. To jest lipa”,  „Popatrz, jakie ubranka masz na sobie: bluzka, spodnie, skarpetki, buty. Pokaż spodnie i powiedz: spodnie”

Mówienie do dziecka o otaczającym go świecie i pokazywanie go, nazywanie, prośba o powtórzenie pomogą w rozwoju mowy dziecka. Cierpliwe i wyczerpujące odpowiedzi na kolejne zadane przez dziecko pytania, sprawią, że będzie ono ciekawe świata i zmotywowane do podejmowania działań. 

Ponadto, pamiętajmy o tym, aby nie mówić do dziecka „dziecinnym językiem”. Często popełniamy błąd mówiąc do dziecka spieszczonym językiem, lub nazywając rzeczy za pomocą dźwięków. Nie możemy mówić do dziecka zamiast „samolot” - „eoeo”, czy zamiast „auto” - „brum brum”. Uczmy dziecko od najmłodszych lat wypowiadać się nazwami takimi jakimi są one w rzeczywistości! Nie bójmy się mówić: „To jest auto, samochód”. To wszystko po to, abyśmy nie dziwili się potem słysząc od naszego dziecka „Tam hau hau, eoeo, bum”.

Pamiętajmy więc o mowie naszych pociech i działajmy w pokazywaniu i nazywaniu świata – co na pewno zaprocentuje u dziecka.

Pozdrawiam serdecznie,
mgr  Monika Pietrucha,  logopeda